- abcbezsennosc.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Pytanie o nadmierną senność
Pytanie o nadmierną senność
Nie wiem, czy zechcecie mi udzielić odpowiedzi, gdyż moim problemem nie jest bezsenność, lecz senność nadmierna - ciągła, stała, nie dająca się wyeliminować przez długi sen. Sen nocny nie przynosi oczekiwanego odprężenia i tzw. wyspania. Rano budzę się zmęczona i ociężała. Poczucie senności towarzyszy mi niemal cały dzień, wciąż marzy mi się łóżko.
To ciągłe niewyspanie powoduje złe samopoczucie, problemy z koncentracją i pamięcią. Badania jakie wykonałam to: - morfologia, - mocz, - ustalenie poziomu żelaza w krwi, - w kierunku niedoczynności tarczycy, - w kierunku pracy nadnerczy (tych badań lekarz domowy nie chciał mi zlecić, gdyż uznał, że nie wyglądam na taką, której nadnercza by źle działały, tzn. nie jestem brązowa na twarzy) - wykluczenie depresji, - w kierunku stanu przedcukrzycowego (krzywa cukrowa), - prześwietlenie kręgosłupa w odcinku szyjnym i piersiowym (bo te odcinki najbardziej mi doskwierałyu, przez chwilę myslałam nawet, że ta sennośc bierze się z kręgosłupa), - echo serca.
Z badań wynika, że jestem zdrowa jak ryba i że nic mi nie dolega. Zaczęłam tą nadmierną sennośc łączyć z bezdechem nocnym, ale nie wiem, czy to możliwe, gdyż ja nie chrapie. Jeśli zechcecie mi pomóc, będę bardzo wdzięczna. Nie wiem, w którą stronę powinnam iść, co jeszcze mogę zrobić, żeby zacząć normalnie funkcjonować. Nie wątpię, że bezsenność jest wielkim problemem, ale proszę mi wierzyć, że sen, który "wciąż siedzi w oczach" też może doprowadzić do depresji. Z poważaniem. Daria.
Witam Pani Doroto
Nadmierna senność podczas dnia, jeżeli upośledza w jakicholwiek sposób funkcjonowanie (a rozumiem, że tak się dzieje w Pani przypadku) jest zaburzeniem, i jako takie powinno być diagnozowane i leczone.
Brak objawu chrapania i widocznych przerw w oddychaniu nie wyklucza zespołu bezdechu w czasie snu. Badaniem, które może to zweryfikować, jest badanie polisomnograficzne.
Z Pani opisu wynika, iż wykluczono chorobę tarczycy oraz depresję. Przyczyną nadmiernej senności może być także zaburzenie neurologiczne - narkolepsja. Do oceny, na jaki rodzaj zaburzenia Pani cierpi, konieczne jest przeprowadzenie dokładnego wywiadu i ewentualnych badań dodatkowych (badania polisomnograficznego, testu wielokrotnej latencji snu, itp.). Proponuję kontakt z poradnią lub pracownią zaburzeń snu (funkcjonują przy uniwersytetach medycznych lub jako placówki niepubliczne, adresy można znaleźć w internecie) i postępowanie zgodnie z zaleceniem lekarza specjalizującego się w tej tematyce.
pozdrawiam serdecznie




Łączę się z Panią w cierpieniu, bo ja też ciągle walczę ze snem. Mogę spać ciągle i wszędzie. To jest straszne
Ja też mam coś takiego, śpię całymi dniami, a nic prawie nie robię. Jestem młoda, śpię coraz więcej, nie mogę nic normalnie zrobić. Cokolwiek robię jest dla mnie ogromnym wysiłkiem. Bardzo przeszkadza. Coś ponad pół roku temu byłam w szpitalu na serce i spędziłam tam tydzień, nawet lekarze zauważyli, że budzę się tylko na śniadanie i badania. Nic z sercem nie wykryli i puścili mnie do domu, ale nie wiedziałam, że taka nadmierna senność może być objawem jakiejś choroby. Od razu powiem, że jestem bardzo nerwowa, wszystko biorę do siebie, drobna kłótnia kończy się łzami. Utrzymuje kontakt tylko z jedną osobą, a jeszcze kilka miesiecy temu miałam mnóstwo znajomych, jednak nie czuję się chora.
Proponuję wszystkim Państwu zainteresować się tzw. mikrokinezyterapią i odszukać w swoim mieście odpowiedniego terapeutę, który wykona odpowiedni masaż i odblokuje Państwa przeciążone organizmy. Już po pierwszym zabiegu, który trwa godzinę czasu odczują Państwo ogromną poprawę w samopoczuciu. Zabieg ten ma za zadanie przywrócenie odpowiedniej równowagi w organizmie. Sam jestem po takim zabiegu i powiem szczerze, że nadal trudno mi uwierzyć jak bardzo szybko i skutecznie zlikwidował on moje blisko trzyletnie zmagania z wiecznym zmęczeniem, znużeniem i poczuciem beznadziejnością otaczającego mnie świata. Już zapomniałem jak to było, kiedy miało się w sobie tyle werwy i zapału do wszystkiego, a mam dopiero 29 lat. Uważam, że przez 3 ostatnie lata wegetowałem. Szukałem oczywiście różnych sposobów na zmianę tej sytuacji ale nic nie pomagało i było coraz gorzej.Dopiero teraz kiedy jestem już po pierwszym zabiegu, który mi tak pomógł mogę powiedzieć, że czuję się jakbym się całkiem odblokował i teraz dopiero organy zaczynają oddychać. Pozdrawiam was wszystkich i życzę szybkiej poprawy zdrowia. Michał
To ja mam tak samo jak poprzedniczka, która na serce w szpitalu była.
Ja cierpię tak samo. Śpię przez noc po 12 godzin, budzę się, w ciągu dnia nie mam wiele obowiązków, gdyż pracuję z dużymi odstępami czasu. Po przespaniu 12, 13 godzin w nocy jestem w stanie zasnąć na kolejne 5 w ciągu dnia. Jestem zdrowa ,nic mi nie dolega, nie wiem, jak mam sobie z tym porodzić, proszę o pomoc!
Mam to samo. Mocz dobrze, morfologia okej, tarczyca zdrowa. To może powodować stres albo za dużo obowiązków. Mam dopiero 19 lat, a jestem wycieńczona jak staruszka. Dostałam masę leków na uspokojenie i magnez. Mam nadzieje, że to pomoże. W moim przypadku może to również powodować niedociśnienie, bo mam spore. Jestem zbita jak pies :( przez coś takiego się żyć człowiekowi nie chce.
Wydaje mi się że najlepszym rozwiązaniem jest ograniczenie picie herbaty, coli i kawy (które wypłukują magnez) i kupienie w aptece czystego magnezu. Zamiast herbaty, coli lub kawy pijmy dużo wody mineralnej.
Kolejnym rozwiązaniem na lepsze wstawanie jest ubranie się ciepło (nawet szalik) przed snem lub podczas pobudki (gdy chcemy jeszcze pospać). Powinno to zwiększyć ciśnienie ciała. (Jak wiadomo gdy śpimy nasze ciśnienie spada).
Ja również mam problem ze snem. Wieczorem zasypiam między 11 a 12. Budzę się o 6. Rano wypijam napój energetyzujący, czasami zdarzy się, że 2. Czasami po powrocie do domu wypijam kawę. Jednak mimo tego jestem śpiąca. Po południu śpię 3-4 godziny. Staram się nie robić tego codziennie, bo jednak dzień ucieka i jest to trochę uciążliwe... Nie wiem co mogłoby być przyczyną aż takiego zmęczenia. Nie robiłam badań, bo niedługo to trwa, jednak nasila się. I nie zauważyłam żadnych zmian mojego organizmu. Cóż to może być?
Nigdy nie pisałem ale teraz to zrobię bo wiem ile wysiłku wymaga zmagnie się ze snem i "otępieniem" w ciągu dnia a mam dwie firmy i muszę funkcjonować. Nie będę pisać historii tylko konkretnie: rano magnez 300-400 mgz vit b6, żelazo i mocna kawa. Jestem w szoku bo dotąd nic na mnie nie działało, łącznie z kawą. Zestaw przypadkowy wg. coś z czymś zadziałało. zapisał mi lekarz, vit sam dodałem. minus to wyższe ciśnienie które ja i tak mam wysokie. Proszę o ewenualne spostrzeżenia i opinie. nie o opinie nie tylko o spostrzeżenia.
Niedoczynność kory nadnerczy - rzeczywiście "podręcznikowo" powinno się mieć brązowawe zabarwienie skóry (chyba inna nazwa to cisawica od brązowego zabarwienia cisu???) Ja przez kilka lat męczyłam się (rano OK, w pracy do 14 OK, po powrocie mogłam iść spać i najczęściej to robiłam już po 15). Internista zlecił witaminki, endokrynolog- badania tarczycy. Kolejne miesiące udręki- wreszcie badania w kierunku niedoczynności kory nadnerczy (najważniejsze: poziom kortyzolu z dobowej zbiórki moczu i z krwi a potem jeszcze inne) Najpierw była jeszcze norma ( a przecież skarżyłam sie na nadmierną senność od ok. 2 lat!!!), po kolejnych kilku miesiącach już poniżej normy= diagnoza jak wyżej= dostałam lek "hormonek" . Było lepiej, nie idealnie. Po kilku latach (!) okazało się, że kolejną podręcznikowa mądrość muszę zlekceważyć - inaczej dawkuję (standard: rano 3/4 tabletki, po godz. 14 1/4tabletki; ja rano energii mam za trzech więc biorę rano 1/4 po godz. 15 3/4 i jest zdecydowanie lepiej).
Profesor specjalizująca się w tej działce endokrynologii mówiła, że mam szczęście, bo wiele osób się męczy, a rzadko kogo diagnozują, bawiąc się w przemęczenie, brak witamin itd
To tak po krótce: lat 20, zdrowy tryb życia (sport, zdrowa dieta, alkohol rzadko, papierosy i inne: nie, stres prawie zerowy), hipersomnia od 2-3-moze wiecej lat, objawy jak wyżej. Byłem właśnie u lekarza, miałem morfologie, tsh, mocz i kał z przed roku (wszystko ok), ale zlecił jeszcze raz zrobić badania. Dodatkowo ekg i "holter" czyli 24-godzinne badanie akcji serca (50zł), aparat zakładają i zabieramy do domu. Jeśli to nic nie wykaże to dr chce posłać mnie do kliniki zaburzeń snu. I jeśli ktoś trafił tu jak ja szukając pomocy na nadmierną senność to stanowczo doradzam WIZYTĘ U LEKARZA. Z tego co dotychczas się dowiedziałem, ciężko jest zdiagnozować przyczyny hipersomnii, ale nie jest to niemożliwe. Jak coś mi znajdą to napiszę ;)
od pol roku mam tak samo brak energi do zycia, ciezkosc przy wykonywaniu najprostszych czynnosci, bylem niedawno u lekarza i zdiagnozowal u mnie problemy z kregoslupem, m.in. ucisk na korzonki nerwowe, niedlugo zaczynam masaze itp. a na ten czas mam nosic kołnierz schantza" i powiem wam ze czuje sie o wiele lepieeej, moze jestem odosobnionym przypadkiem ale polecaam
mam to samo, spię i spie- paralizuje mi to zycie, wstaje do pracy o 6 rano a wracam po 17.00 , jem obiad i zasypiam, i zdarza sie ze bez pobudki spie tak do rana, a czasem budze sie , cos zjem albo napije sie i zas mi sie zrywa film. POOMOCY! nie mam nic z zycia, nie umawiam sie z nikim , nie wychodze, bo ja musze zasnac, inaczej kreci mi sie potwornie w głowie i nie moge ustac, tylko sen mi pomaga, ale nie mam nic z zycia, wszystkie piekne momenty i szanse przesypiam...
Dodaj nowy komentarz