abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Napady duszności i nerwica wegetatywna

19 luty 2010, godz. 10:36
 

Mam taki problem. Od pewnego czasu, przeważnie wieczorem, dostaję ostrych napadów duszności. Kilka razy interweniowało pogotowie. Lekarze na początku podejrzewali astmę oskrzelową, jednakże potem stwierdzili nerwice wegetatywna. Dali mi skierowanie do psychologa. A ja boję zostać się sam w domu, gdy mam te duszności, boję się, że umrę. Boję się nawet podjąć pracę.

Gorąco proszę o radę.



 
Witam,

Jeżeli podłożem napadów duszności są zaburzenia lękowe, a dokładniej nerwica wegetatywna, to jedyną formą skutecznej pomocy jest podjęcie psychoterapii. Spotkanie z psychologiem (psychoterapeutą) jest więc kluczowym czynnikiem w rozpoznaniu i wyleczeniu tego zaburzenia. Warto też skonsultować problem z lekarzem psychiatrą. Terapię można wesprzeć również środkami farmakologicznymi, takimi jak leki zmniejszające napięcie oraz niepokój czy doraźne korzystanie z inhalatora. O ile lekarz uzna to za stosowne, może mieć Pani taki inhalator przy sobie, aby zmniejszyć lęk przed ewentualnym uduszeniem się. Lęk przed dusznością zwiększa napięcie i może wpłynąć na poczucie duszności, co z kolei zwiększa lęk - tworzy się mechanizm zamkniętego koła.

Proszę się zastanowić w jakich sytuacjach pojawiają się napady duszności? Czy poprzedzają jakieś wydarzenie, czy są wynikiem jakiejś nieprzyjemnej sytuacji? Może duszność pojawia się w związku z lękiem przed pracą - z obawą przed tym, że sobie Pani nie poradzi, z niechęcią do pracy, z obawą przed koniecznością bycia osobą decyzyjną, niezależną, itp. Proszę się nad tym zastanowić.

Proszę również pamiętać, że trudności w oddychaniu są wynikiem Pani napięcia, są wyrazem jakiegoś wewnętrznego konfliktu, z którym trudno jest sobie Pani poradzić. Duszność może na przykład odwracać Pani uwagę od innej, bieżącej trudności. Może na przykład zastępować lęk (mniej akceptowalny społecznie), co pozwala na ostatecznie uniknięcie konfrontacji z tą trudnością. Proszę spojrzeć na tą dolegliwość jak na sygnał somatyczny, który alarmuje o konieczności zmiany czegoś w Pani życiu. Natomiast wizyta u psychologa oraz psychiatry to najlepsze rozwiązanie, dzięki czemu wróci Pani do zdrowia.

Pozdrawiam serdecznie!

Komentarze

25.02.2010 15:50
użytkownik anonimowy

Witam, mam takie same objawy jak ty, na początku lutego trafiłam do szpitala, wprawdzie z czymś innym, ale także na wypisie była stwierdzona nerwica wegetatywna i często mam też takie duszności. Czasem przychodzą, sama nie wiem skąd, a czasem dostaje takiego ataku w szkole, wtedy muszę opuścić zajęcia, ale po 30 min dochodzę do siebie. Ale tak naprawdę zastanawiam się nad wizytą u psychologa, możliwe że to jedyne wyjście.