76

Co się ze mną dzieje - dziwne sny

użytkownik anonimowy

Od kilku tygodni doświadczam dziwnego stanu. Nachodzą mnie dziwne sny. Nie wiem co to jest. Nagle budzę się w nocy i gdy znowu staram się zasnąć, to czuję, że jestem w transie i nie mogę się ruszyć. Nic nie widzę i nie mogę wydusić z siebie żadnych krzyków. To jest tak przerażające, próbuję krzyczeć, ale nie mogę.

To nie jest sen, tylko jakby trans, halucynacja jakaś, próbuję wołać o pomoc, ale nie mogę się ruszyć, moje ruchy są bardzo powolne, aż bolesne i w pewnym momencie ktoś się pojawia i wskakuje na mnie, wtedy się jakby wybudzam i jest ok. Ale jak minie minuta wszystko powraca. Masakra. Boje się nawet iść spać i to nie jest śmieszne. I tak jak mówię to jest tak realistyczne, że to nie jest sen. Co to jest ?

Odpowiedzi - Co się ze mną dzieje - dziwne sny
Odpowiedź eksperta Psycholog Paulina...

Witam,
stan, którego Pan/Pani doświadcza to prawdopodobnie tzw. porażenie przysenne. Jest ono uważane za zaburzenie snu, a wystepuje u ok. 30%-50% populacji przynajmniej raz w życiu. Podczas snu mózg wyłącza mięśnie i rozluźnia je, aby podczas marzeń sennych nie wykonywać żadnych ruchów i przez przypadek nie wyrządzić sobie lub komuś krzywdy.

Paraliż przysenny występuje w momencie budzenia się (niekiedy zasypiania), na pograniczu jawy a snu. Umysł budzi się choć wciąż znajduje się w stanie REM (szybkich ruchów gałek ocznych), a więc ciało jest zrelaksowane i rozluźnione. Dlatego mimo odzyskania świadomości widzimy obrazy senne, a nie możemy wykonać żadnego ruchu. Stan taki trwać może do kilku minut, a odczucia mu towarzyszące mogą być bardzo nieprzyjemne czy nawet przerażające, pojawia się lęk, poczucie otaczającego zła i ciemności.

Zadaj pytanie ekspertowi
zdjęcie użykownika kingabzdzinga

Mam takie coś! Tylko, że zdarza mi się to bardzo często.... boję się już zasypiać, bo wiem co mnie czeka nad ranem! Czasami miałam jeszcze coś takiego, że ręce miałam uniesione do góry, cała jakby drżałam( może to mi się tylko wydawało) to było jeszcze gorsze... Już trochę do tego przywykłam, ale mam pytanie, czy powinnam iść z tym do lekarza?? Czy mi to minie??

Potret użytkownika anonimowego

Też kiedyś takie coś miewałem, ale to w dzieciństwie. Próbowałem obudzić rodziców, ale nie mogłem nic powiedzieć ani za bardzo się ruszyć. Potem jakoś samo przeszło. Albo kilkukrotne wybudzenia ze snu. np śnił mi się koszmar budziłem się w swoim łóżku i myślałem, że już wszystko ok, jednak nie do końca bo okazywało się, że koszmar trwa dalej i ze strachu budziłem się ale znów w kolejnym śnie i tak kilka razy aż do prawdziwego wybudzenia. Na szczęście już mi się to nie zdarza, bo bardzo tego nie lubiłem. Miewałem tez dziwne sny, że uciekam przed czymś, ale nie jestem w stanie odepchnąć się od podłoża noga, tak jak bym bul zawieszony w jakiejś próżni. musiałem przechylić ciało do przodu żeby w ogóle mozolnie się rozpędzić. a jeśli chodzi o Koszmary to najczęściej zdarzają się kiedy naoglądam się dziwnych filmów bądź programów, ale jak się to odstawi to widać poprawę. Teraz miewam bardzo rzadko koszmary zresztą nawet jeśli to już wiem że to sen i po prostu to olewam i jest ok. No chyba, że jest bardzo źle wtedy mam niezawodny sposób: staram eis gwałtownie potrząsnąć ciałem (jaki gwałtowny ruch) i nie ma szans żeby się nie obudzić.

Potret użytkownika anonimowego

hej ! ja wiem co to jest ! to jesst stan OBE ! za dużo pisania na ten temat co to jest ! proponuje żebyś wpisał sobie w youtube np. podróże astralne i troche o tym poczytał !!
OOBE- z tłumaczenia na polski jest to skrót : Wyjście z ciała !
Paraliż jest stanem bardzo dużego rozluźnienia ! to nie jest Sen Ponieważ : zawsze przebudzamy się w tym pokoju co śpimy ! czyż nie prawdę mówię ? ! jesli byś się bardzo rozluźnił podczas tego praliżu mogłbyś wyjść z ciała ! i sobie chodzić w innym wymiarzę ! kAZDA osoba która ćwiczy wychodzenia z ciała doznaje paraliżu !
Parliżu nie ma czego się bać to naturalny stan ! Pozdrawiam !

zdjęcie użykownika kingabzdzinga

Mam takie coś! Tylko, że zdarza mi się to bardzo często.... boję się już zasypiać, bo wiem co mnie czeka nad ranem! Czasami miałam jeszcze coś takiego, że ręce miałam uniesione do góry, cała jakby drżałam( może to mi się tylko wydawało) to było jeszcze gorsze... Już trochę do tego przywykłam, ale mam pytanie, czy powinnam iść z tym do lekarza?? Czy mi to minie??

Potret użytkownika anonimowego

Miałam dziś w nocy coś podobnego i szukam wytłumaczenia. Wydawało mi się że ktoś jest ze mną w pokoju ale nikogo nie widziałam, nagle to coś zerwało ze mnie narzutę. Nie mogłam krzyczeć ani się ruszać a wszystkiemu towarzyszył niesamowity głośny dźwięk...jakbym była w jednym pokoju z helikopterem

zdjęcie użykownika nickszalinski

Może byłaś w jednym pokoju z helikopterem? To znaczy tak naprawdę helikopter był tuż obok pokoju? Przecież helikoptery mogą latać gdzie chcą!

Potret użytkownika anonimowego

Ja mam coś takiego że jak leże wieczorem i chce zasnąć to oczy same mi sie zamykaja jestem swiadoma co sie dzieje wokól ze gra telewizor ze telefon lezy koło mnie ale nic nie mogę zrobić nie moge sie ruszyc ani otworzyc oczu w dodatku coś mnie zagłusza jakby leciała chmara ptaków albo jakby ktoś mnie wyzywał to jest okropne uczucie ale nigdzie nie moge znalezc wytlumaczenia.Robi mi sie to nawet kilka razy w ciagu jednej nocy i trwa to nawet do 15minut najdłużej ale to rzadko kiedy zazwyczaj 5-10 jeżeli ktos coś wie na ten temat to prosze napiszcie .i też sie boje zasypiać z tym ze jak to ma mi sie robić to nawet iem kiedy bo wtedy jestem taka niespokojna i przechodza mnie jakieś ciarki czy poty ..Jezeli ktoś chce niech nie wierzy uwierzy jedynie ten który ma taką sama badz podobna sytuacje .A i mam 16 lat

Potret użytkownika anonimowego

Paraliż przysenny miałam wiele razy. Również byłam przerażona i miałam wrażenie, że im bardziej chcę się poruszyć tym bardziej nie mogę wykonać żadnego ruchu. W końcu podczas takiego paraliżu pomyślałam, że może powinnam się uspokoić i ponownie spróbować zasnąć. I tak robiłam już za każdym razem. Może i Wy spróbujcie się rozluźnić z myślą, że za chwilę obudzicie się już zupełnie :)

Potret użytkownika anonimowego

hmmm...ja natomiast miałam że nie mogłam zasnąc...a jak usnelam to bardzo leciutkim snem, tak ze kontaktowałam co sie dzieje...snił mi sie moj wujek ktory znarł 3 miesiace temu...lub tylko była mowa o jego osobie...nastepnie po całym ciele przeszły mi ciarki...nie moglam sie ruszyc...ani nic powiedziec...a myślalam normalnie i trzezwo... czemu nie moge sie ruszyc itp... dreszcze po pewnym czasie przechodziły od głowy w doł...i potem juz było wszystko ok... jak mi to przeszło to moje cialo było dla mnie leciutkie jak piorko... zdarzyło mis ei tak dwa razy... tydz temu i dziś...o tej samej godz... w nocy z niedzieli na pon miedzy godz 24 a 1... moze to jest głupie ale prawdziwe...i wogole mnie nie smieszy... noi dzis tez była mowa o tym moim wujku...moze ja juz jestem przewrazliwiona...ale zastanawia mnie czemu tak mam...nigdy do tej pory nie miaalm czegos takiego...pierwszy raz zdarza mis ie ze nie moge sie ruszyci jeszcze jak mi sie tak dzieje to słysze sam szum i nic wiecej......jesli ktos wie cos na ten temat...to prosze piszcie na maila 7misio_pysio@wp.pl

Potret użytkownika anonimowego

Walczyłam z paraliżem przysennym przez większość okresu dojrzewania. Uczucie okropne. Na szczęście po kilku latach minęło i teraz (mam 32 lata) nie zdarza mi się w ogóle. Zacisnąć zęby i przetrzymać, bo innej rady na to nie ma. W końcu minie.

Potret użytkownika anonimowego

Dziś też takie coś miałem, z początku mi się wydawało, że to z trzydniowego picia alkoholu no ale jak widzę nie jestem sam z tym dziwnym paraliżem sennym.
Pozdro.

Potret użytkownika anonimowego

Nic Ci się nie wydawało, jak piłam to też tego doświadczałam, byłam na pograniczu jawy i snu, słyszałam i myślałam zupełnie jak na jawie, ale przerażające było to, że nagle z dużą prędkością jakaś bardzo głośna chmara pędziła do mnie, już byli blisko mnie, ja wylewałam siódme poty żeby się z tego wybudzić, innym razem próbowałam nie bać się i wtedy to samo znikło. Gdy przestałam pić, to wszystko ustało.

Potret użytkownika anonimowego

Już odpisywałam szarlotce, więc i Wam coś doradzę. Mam 47 lat i też kilkadziesiąt razy miałam paraliż senny (u nas na śląsku mówiło się że to"duszenie przez zmorę"). Moja 16-letnia córka też to miała, i posłuchajcie mojej rady,a nigdy Was to nie "dopadnie". Nigdy, ale przenigdy nie śpijcie na wznak, bo tyko wtedy paraliż senny przychodzi. Musicie nauczyć się spać na boku, czy na brzuchu, jak wolicie. Gwarantuję Wam, że gdy nie będziecie spali na wznak będziecie mieć święty spokój. Mnie już nie łapie 15 lat (od kiedy nauczyłam się spać na boku). Ale do tego czasu to było po kilkanaście razy w miesiącu..Pozdrawiam Was wszystkich.......Weronika Ch.

Potret użytkownika anonimowego

Ja śpię tylko na brzuchu i czasem na boku, a to czasem mam ;x. Jest tak, że śpię śpię, budzę się i myślę normalnie, myślę, a może już wstanę (lubię leżeć i się nie ruszać jak się obudzę). Staram się wstać i nie mogę, zbieram w sobie siły żeby krzyknąć, ale mało co mogę z siebie wydusić, przy takim mocnym spięciu lekki szept. Ruszać się mogę przy dużym wysiłku a i to nie bardzo.

Nieprzyjemne uczucie.

Potret użytkownika anonimowego

Nieprawda, ja mam te paraliże przysenne w jakiejkolwiek pozycji nie śpię, czy nawet na pozycji półsiedzącej!

zdjęcie użykownika nickszalinski

Podobno trzeba poruszać palcami u nóg, rada też ze Śląska.

Potret użytkownika anonimowego

no to dziwne bo ja spie na boku i wtedy mnie łapie lub jak spie włąsnie na brzuchu tylko ja mam to dosc nie przyjemne poniewaz wtedy odc zuwam jak by ktos stał nademna i głaskał mnie po głowie i to sie takie realne wyjde KOSZMAR!!

Potret użytkownika anonimowego

Ja śpię na boku, a mimo to w dalszym ciągu mi się to przytrafia. Do tego słyszę pisk w uszach, a najgorsze jest to, że czuję zawsze czyjąś obecność.

Potret użytkownika anonimowego

Z tego co widzę to chyba więcej kobiet tego doświadcza albo o tym mówi. Ja mam 29 lat jestem facetem i od jakichś 5ciu lat mam spokój, ale zawsze mnie to ciekawiło co to jest? W swoim życiu zmieniłem to, że przestałem oglądać horrory ale nie wiem czy to miało jakieś znaczenie?

Potret użytkownika anonimowego

Mam dziwne sny. Od jakiegoś czasu śni mi się, że przenoszę się w czasie. Nie miałam wypadku, nikt nie umarł, nic się ostatnio nie działo. Nie rozumiem o co chodzi? W jednym ze snów była wichura, dwóch panów. Zmieniłam wszystko, tak pozmieniałam, że przez to odwróciłam los pewnej kobiety która powiedziała, że przez to że uratowałam jej życie, bo wcześniej umarła, teraz odwróci się wszystko. Jakieś strasznie dziwny ten sen, o co chodzi?

zdjęcie użykownika nickszalinski

Ktoś na pewno umarł, ale możesz go nie znać.

Potret użytkownika anonimowego

Ja miałem to samo.

Potret użytkownika anonimowego

Siemano!!! sama nie wiem co jest nie halo. Od zawsze miałam jakieś przerażająco realistyczne sny...hmmmm aż mi się chce śmiać, bo raz miałam nawet proroczy tzn. śniło mi się że ( jeszcze byłam w LO, kto będzie pytany i to się ziściło (mam świadków, bo przed klasa jak wszyscy zakuwaliśmy to od nie chcenia sprzedałam mój sen- niby dla jaj, ale wewnętrznie czułam, że tak trzeba)- najgorsze, że wszystko się spełniło ta osoba była wezwana do odpowiedzi), potem było śmiesznie, bo wszyscy przez kolejny msc pytali o moje sny...A teraz minęło kilka lat i od 2 tygodni moje sny są coraz bardziej żywe i dziwne...np. przed wczoraj śnił mi się Egipt...centralnie jakieś malunki na piramidach, ludzie w togach itp- ostatni obraz to oko w trójkącie coraz bardziej zbliżające się do mnie i oczywiście wake up--opowiadam to mojej szwagierce a ona, że to oko opatrzności itp- spoko ja też ten znak widziałam nawet w filmie- skarb narodów, ale jak weszłyśmy razem do netu, że to faktycznie z Egiptu OKO HORUSA to aż mnie zatkało, bo nie miałam o tym zielonego pojęcia. Jak dla mnie trochę dziwne, a wczoraj śnił mi się koniec świata, szok, bo takie szczegóły i obrazy, które widziałam, ( a co najdziwniejsze, że aż tak zapamiętałam) przerażają mnie same...tzn. czuję jakby to miało naprawdę się zdarzyć...szok...może nie tak z głowa...ok. Chciałam tylko komuś to opowiedzieć, może nie tylko mnie wyda się to bez znaczenia, bo mnie to wszystko trochę kołuję i drażni. OK pozdrawiam wszystkich śniących.

Potret użytkownika anonimowego

Hej. Chciałam powiedzieć coś na temat tego oka. Czy ty czasem nie jesteś religijna osoba? Tak jakoś mi się skojarzyło z Bogiem ;) Możliwe że chciał ci dać jakiś znak albo coś. Zastanów się nad tym. To oko oznajmia miłość i opiekę Boga dla ludzi. Możliwe, że chce Ci pokazać, że każdego kocha niezależnie od tego jakim jesteś człowiekiem! Pozdrawiam ;)

Potret użytkownika anonimowego

Siema siema liznąłem trochę problemów o temacie sny na tej stronie. Nie pamiętam już dokładnie kiedy miałem sen podobny do twojego z końcem świata, ale też coś ok 23 stycznia, był cholernie realistyczny i gdy się obudziłem pogoda idealnie pasowała do początku mojego przerażającego snu. Chciałbym dodać, że wieczorem była super pogoda jak na trwającą teraz porę roku. Następnie w południe ostrzegłem pewną osobę o zagrożeniu jej ze strony innej osoby godz. później przyszła wiadomość o 99 procentowym zagrożeniu tej osoby, jest ogień, a pogoda nadal pasuje do końca...

zdjęcie użykownika nickszalinski

Mi się śnił koniec świata, że niby ziemia się rozwaliła na kawałki i został taki jeden duży kawałek z dziurami i takie mniejsze kawałki dookoła latały i siostry koleżanka wpadła do jednej z dziur, ale na szczęście ją złapaliśmy i wyciągnęliśmy. To było takie coś jak Outland w World of Warcraft, tylko dużo bardziej "poćwiartowane" i "niestabilne".

Potret użytkownika anonimowego

A jeśli chodzi o powyższe stany opisane przez użytkowników tzn "jestem na wpół we śnie, ale jednak odbieram sygnały wokół mnie i za cholerę nie mogę się w pełni obudzić- ogarnia Cię wielki lek, a powieki -chociaż z całych sił starasz się je otworzyć- są zbyt ciężkie, ciało jest jakby nie Twoje, stajesz się duchem, co przeraza cię jeszcze bardziej. Dochodzisz do siebie i nie chcesz znowu zasnąć, bo się tego boisz. Ze mną jest tak często-tzn. nie codziennie, ani nawet nie raz w msc..tylko co jakiś czas..i wiecie co? Boję się tego jak cholera i kompletnie tego nie rozumiem. Pociesza mnie to, że nie jestem sama, tzn. ktoś tez jest takim samym wariatem jak ja...

Potret użytkownika anonimowego

Hej tu marecki, witam wszystkich z dziwnymi snami. Pisałem już że te sny, z których nie mogłem się wybudzić, już chyba mi przeszły ale dziwi mnie to że jak czytam to większość ma takie same odczucia : strach ,niemoc, walenie serca, a najdziwniejsze to ta obecność jakiejś osoby i to że jak już uda się obudzić to niby już wszystko gra. Nawet poszedłem się przejść do łazienki przemyć twarz, a jak wróciłem położyłem się i zamknąłem oczy to raptownie jakby mnie to wchłonęło z powrotem do tego samego stanu. Zawsze mnie to zastanawiałem ale nie znałem nikogo kto by miał takie sny. Pamiętam jak kiedyś w radiu była jakaś audycja o snach. Słuchacze dzwonili, a ktoś w tym radiu niby tłumaczył te sny. Wtedy zadzwoniła jakaś kobieta i opisała takie same sny jakie tu opisujemy, bardzo się ucieszyłem, że nie jestem sam ale żadnego wytłumaczenia oczywiście ni podali. Trochę smutne to pocieszenie, że nie jet się samemu jak kładziesz się spać ze strachem czy dziś znów nie będziesz tego mieć. Ja miałem metodę na obudzenie się taką że zamiast próbować się zerwać całym ciałem to całą swą energię i uwagę starałem się pokierować na ściśnięcie dłoni muszę się przyznać, że zdawało to egzamin i mnie wybudzało. Może komuś się to przyda i to wykorzysta. Zastanawiało mnie zawsze skąd to się u mnie wzięło fascynuje mnie przepowiadanie przyszłości, nawet kiedyś z kolegami jeszcze w technikum próbowaliśmy wychodzić ze swoich ciał zgodnie ze wskazówkami opisu jak to robił Nostradamus. Ale to nie mogło mieć wpływu, bo miałem te sny wcześniej. Jestem osobą wierzącą bynajmniej tak mi się wydaje, że nią jestem i oczywiście w modlitwie wieczornej prosiłem Boga aby te sny już mnie nie nawiedzały, ale z drugiej strony ciekawiło mnie to bardzo i pamiętam, że przy jednej z modlitw poprosiłem żebym to miał i tej nocy znowu mi się przytrafiło. Wtedy się przeraziłem, bo modląc się aby to ustąpiło do końca nie wierzyłem, że to może pomóc ale po modlitwie aby to wróciło zobaczyłem, że to działa i że zaprosiłem to na własne życzenie, więcej już tak nie zrobiłem. Pewnie się zastanawiacie po jakiego grzyba chciałem żeby to wróciło. Z ciekawości co będzie dalej, bo ze strachu zawsze starałem się obudzić jak najszybciej, raz postanowiłem się z tego nie wybudzać czekałem serce mi waliło bałem się i czułem że coś się do mnie zbliża i zbliża nagle poczułem jakby ktoś lub coś uderzyło mnie z całych sił w klatkę piersiową, wtedy się zerwałem i już nigdy nie chciałem sprawdzać co będzie dalej i starałem się wybudzić jak najprędzej. Nie pamiętam już od jakiego czasu ale chyba od podstawówki mam też inny rodzaj snów, taki w którym mogę kierować zdarzeniami zmieniać, bo od tego się zaczęło zmieniłem sen, który śnił mi się wielokrotnie i był nieprzyjemny. Bałem się ktoś przebijał mnie szablą i w tym śnie wiedziałem co się stanie za chwilę, gdy sobie uzmysłowiłem, że to sen to zacząłem go zmieniać od tej chwili zaczęła się przygoda ze snami, w których robię co chce i trwa to do dziś. Jest to fajna sprawa, chociaż często poprzedzone są jakimś nieprzyjemnym snem ktoś mnie goni i w momencie jak już wiem, że to sen to zaczyna się zabawa w latanie i takie tam.
Nie raz już opowiadałem komuś o moich snach ale niektórzy nie bardzo wierzyli. Miło jest się podzielić tym z kimś kto ma coś podobnego i wie i rozumie to doskonale.
Pozdrawiam miłych snów

Potret użytkownika anonimowego

To tak jakbyś o mnie to mówił...wiele z tego ja również przeżywałam, i to często. Z wyjątkiem ostatniego wątku-nie miałam tej przyjemności urządzania sobie z tego zabawy, ale kierowałam swoimi snami. Mój 13 letni syn również tego doświadcza, tzn. kieruje swoimi snami.

Potret użytkownika anonimowego

Ja również chciałabym odkryć sens oraz przyczynę tego typu stanów, myślę, że duży wpływ na nasze śnienie ma stan psycho- fizyczny naszego organizmu np: tryb życia, poziom stresu, obawy, problemy i wymagania, jakie sobie stawiamy. Również ważnym elementem na pewno jest sposób odżywiania oraz co według mnie jest najbardziej istotnym czynnikiem wpływającym na nasz mózg czyli używki. Sumując to wszystko i dodając obrazy jakie nasz umysł zarejestrował w ciągu dnia można uznać je za podwaliny naszych snów. Ale czy to jest dobre wytłumaczenie, albo inaczej czy to jest jedyne wyjaśnienie tego typu stanów? pozdrawiam Mareckiego
Śniąca na jawie...

Potret użytkownika anonimowego

Duży wpływ ma też kierunek wiatru na Antarktydzie.

Potret użytkownika anonimowego

Ja również mam takie sny, które bardzo mnie przerażają. Ostatnio, bo zaledwie tydzień temu również miałam tak, że nie mogłam się wybudzić ze snu, a co najgorsze czułam jak ktoś leży obok mnie. To było straszne. Na następny dzień się pytałam czy ktoś ze mną nie spał, ale wszyscy w domu się śmiali. Dobrze, że znalazłam tę stronkę, bo teraz wiem, że nie jestem z tym sama.

Potret użytkownika anonimowego

Te sny to koszmar, mam dokładnie te same objawy, ja intuicyjnie zaczynam się wtedy modlić i tylko to pomaga. Rozmawiałam na ten temat z księdzem i sięgałam do katolickiej literatury. To zdarza się bardzo często jest to pewien rodzaj dręczenia i się po prostu zdarza, że złe próbuje nas zastraszyć i nękać. Ja po tym na drugi dzień jestem wycieńczona koszmarnie, co ciekawe duża intensywność bólu i złości od strony tej wyczuwalnej osoby miałam po spowiedzi kiedyś. Jest jeszcze coś takiego, że wszystkie zainteresowania okultyzmem otwierają w nas dostęp do takich rzeczy, czyli wszelkie wychodzenie z ciała, medytacje, jogi, numerologie horoskopy i inne nawet niewinnie wyglądające rzeczy, a nie tylko tzw. czarna magia.
Może wyda wam się to wszystko dziwne, bo w takich czasach żyjemy, że bagatelizuje się takie zagadnienia, ale poczytajcie sobie o uwolnieniach, modlitwach o uwolnienie, uzdrowienie, świadectwa ludzi itp. wtedy ten strach można trochę opanować ufając Dobremu. Pozdrawiam..

zdjęcie użykownika szczurek

Mnie to gnębi od roku i nie wiem co robić?

Potret użytkownika anonimowego

Też to miałem. Mam 33 lata i jakoś przeszło, może dlatego, że już nie piję alkoholu. Jestem ze Śląska i tu faktycznie mówi się że "zmora męczy". Zawsze próbowałem krzyczeć, ale później zdawałem sobie sprawę, że tylko wydaje mi się, że krzyczę i wtedy z całych sił starałem się ruszyć jakąś kończyną. Ale strach był straszny :-). We wpisie powyżej kolega pisze o świadomym śnie jest nawet dziedzina, która się tym zajmuje Oneironautyka. Też mi się czasami zdarza - zawsze latam :-)

Potret użytkownika anonimowego

Ja też mam takie problemy, tylko chciałabym się dowiedzieć, co jest tego przyczyną?

Potret użytkownika anonimowego

Mam 11 lat, co zapewne jest dość dziwne.
Miałam już ,,paraliż przysenny"...
Okropne uczucie.
Zdawało mi się, że jest tak cicho, że aż coś szumi. Nie mogłam się ruszyć, tak jakbym miała na ciele jakiś twardy kombinezon. Czułam, że ktoś chodzi po mieszkaniu. Przerażała mnie ciemność, panująca dookoła.
Przywykłam do tego stanu, choć i tak jeszcze boję się ,,chodzącej po domu istoty".
Co do krzyczenia. Któregoś razu próbowałam wydać jakiś dźwięk - nie wyszło. Jakby ktoś związał mi gardło.
Ale widzę, że nie ja jedna na to ,,cierpię".

Potret użytkownika anonimowego

Widzę, że nie tylko ja mam takie schizy. Od jakiegoś czasu dręczą mnie tego typu sny, skończyły się jak się przeprowadziłam do innego mieszkania. Do dzisiaj. Teraz mieszkam sama i jest to dużo gorsze. Zawsze dzieje się to w takiej fazie "pół snu", dlatego wydaje się bardzo realistyczne. Leżę w swoim pokoju, widzę wszystko tak jak przed "zaśnięciem", czuję czyjąś obecność, dziś nawet słyszałam jak mi ktoś łazi po mieszkaniu, trzaskają drzwi od łazienki. Próbuję się poruszyć, krzyczeć, ale oczywiście nie daję rady, mam wrażenie, że coś się do mnie zbliża, nie widzę tego, ale czuję i nagle jakaś ogromna siła wyrzuca mnie do góry, no masakra. Już zaczęłam się zastanawiać, czy nie jestem jakaś psychiczna. I rzeczywiście dzieje się to tylko wtedy, kiedy śpię na wznak. Teraz gdy mam to dziwne coś, jestem już mniej przerażona, bo wiem co mnie czeka w kolejnych fazach snu i wiem, że tego nie zatrzymam, tylko muszę przeczekać, bo budzę się zaraz po tym dziwnym "szybowaniu do góry". Nie znoszę tego.

Potret użytkownika anonimowego

Po prostu trzeba przestać się bać, to nie jest nic, co może zrobić wam jakakolwiek krzywdę. Proponuję potrenować odwagę i to wystarczy.

Potret użytkownika anonimowego

Od ponad 1,5 roku mam takie straszne sny. Wszystko zaczęło się po śmierci mojego narzeczonego. Uczucie lęku i potężny strach przy zasypianiu, miałam wrażenie że ktoś jest w pokoju, bałam się zasypiać, przez około miesiąc prawie nie spałam. Wtedy myślałam że to była reakcja mojego organizmu na ciężki stres który przeżyłam i że jak już pogodzę się ze śmiercią mojego narzeczonego to przejdzie. Myślałam że może coś sobie uroiłam. Dziś nie umiem tego wytłumaczyć bo nie przeszło a jest gorzej. Zasypiam bez problemu, ale w nocy budzę się i widzę ciemną i niewyraźną postać w moim pokoju, która stoi przy moim łóżku. Chodzi dookoła niego, siada na nim, próbuje się położyć to jest straszne jestem panicznie przerażona! Raz spytałam się tej postaci kim jest i czego chce ode mnie, żeby zostawiła mnie w spokoju! Nie umiem sobie tego wytłumaczyć, skąd to się bierze, co to jest! W nocy jak to się dzieje nie jestem sparaliżowana, normalnie się poruszam. Nie wiem co zrobić by znów sypiać?!

zdjęcie użykownika dearon

Nie chcę tutaj wyrokować bo wrzucanie kogokolwiek "pod szablon" problemów emocjonalnych / psychicznych jest krzywdzące - sam miałem podobny problem, który okazał się w ostatecznym rozliczeniu dużo bardziej nie standardowy niż zaburzenia nerwowe, może powiedzieć poza ramami zwykłej nauki.

Cóż proponuję zacznijmy od starego Arystotelesa, spróbuj nocować z osobą trzecią będzie obserwatorem i będzie twoją 'kotwicą' do rzeczywistości, najlepiej aby nie wiedziała o twoim problemie możesz też spróbować nagrać się za pomocą kamery internetowej - pozwoli to Ci nabrać dystansu do siebie i całej sytuacji oraz pozwoli przekonać siebie do natury problemu i jego miejsca.

No chyba, że mroczna postać się nagra, albo zobaczą ją osoby trzecie.

Potret użytkownika anonimowego

Odwaga nie ma tu nic do rzeczy, tu nie chodzi o strach przed snem albo coś takiego. Jeżeli coś Cię paraliżuje, a Ty jesteś bezsilna i przez kilka minut czujesz totalna niemoc to strach, który Cię ogarnia to tylko obawa, ze kiedyś taki stan rzeczy nie ustąpi.

Potret użytkownika anonimowego

Widzenie na jawie postaci, tudzież ciemnych plam czy też zarysów jakiejś istoty są efektem przeważnie dotyczącym naszych reakcji neurologicznych..chodzi mi tutaj na przykład (odnośnie ostatniego postu) o potężny stres wywołany utratą przykładowo bliskiej osoby. Moim zdaniem jest to zupełnie inne zjawisko niż tzw senny paraliż. Mianowicie możemy to wytłumaczyć defensywną linia obrony naszego umysłu wobec wielkiej traumy po stracie osoby nam bliskiej (wolimy myśleć, że ktoś przez nas kochany nie zniknął z naszego życia- jest obecny chociażby duchem- często jest to działanie podświadome). Z drugiej strony nie możemy wykluczyć, iż może to być zjawisko typowo duchowe, paranormalne...nawiedzenie. Wierząc w istoty wyższe niż my np Bóg, anioły, dobre duchy musimy wierzyć też w istnienie pozostałych form jak zabłąkane dusze, demony a nawet szatana, a są to postacie, które wywołują w nas bardzo duże emocje związane z lękiem czy strachem.
Podsumowując trudno jest tak oględnie stwierdzić czym dane zjawisko jest wywołane, dlatego też przede wszystkim odradzam w pędzanie się w paranoiczny strach i obsesję..należy podejść do sprawy logicznie i z dystansem, a jeżeli już sami nie możemy się uporać z problemem należy po prostu zgłosić się do specjalisty...a jakiej on ma być profesji..hmm według potrzeby.
Pozdrawiam
Calisto

Potret użytkownika anonimowego

To nie jest sen, tylko zmora. To coś w rodzaju ducha. Kiedyś poszedłem spać i pobudziłem się o 3 w nocy, widziałem mglę, która usiadła mi na klatce piersiowej i dusiła. Nie mogłem się ruszyć ani krzyczeć poczytałem w internecie i zobaczyłem dziwne hasło, takie jak ,,przyjdź jutro dam ci chleba z masłem''. Następnej nocy też to miałem, ale po tym powiedziałem to hasło, a na nazajutrz przyszła koleżanka prawdopodobnie to ona źle o mnie myślała i ona była tą niby zmorą.

Potret użytkownika anonimowego

Ja też tak mam! Nie jestem sama, mam was!

Potret użytkownika anonimowego

Witam wszystkich ja też mam chyba podobny problem. Zaczęło się to od tego, że jak zasypiałam czułam tak jakby ktoś po mnie chodził ale ktoś mały np. dziecko czy coś podobnego. Powtarzało się to daw, trzy razy w tygodniu. A ostatnio czułam jak by ktoś na mnie leżał (ja leżałam na brzuchu a ten ktoś mi na plecach) i mnie trzymał, widziałam jego rękę zaciśniętą na mojej klatce piersiowej i nie mogłam nic powiedzieć. W pewnym momencie poczułam (może to głupie ale... to mi się przydarzyło) że jak by to był mężczyzna i chciał by się że mną przespać. Nic nie mogłam powiedzieć nie mogłam ruszyć palcami u ręki ani otworzyć oczu. To było dziwne uczucie. Wiem, że nie bałam się - dziwne bo wy piszecie że czuliście strach ja też nie czułam bólu. Pamiętam jeszcze jak mówiłam ,,zły sen'' to znowu się to powtarzało słyszałam wtedy w głowie jakiś dziwny szum. Jeśli wiecie czemu może mi się to przytrafiać to piszcie chętnie przeczytam. Pozdrawiam i trzymajcie się .... A i jak rano się obudziłam to myślałam, że może zwariowałam ale wasze posty chociaż troszkę mnie uspokoiły. =)

Potret użytkownika anonimowego

Miałem dziś w nocy identycznie, najdziwniejsze że byłem mega spokojny, powiem nawet, że fascynowało mnie to zjawisko.

Potret użytkownika anonimowego

TO BYŁA ZMORA!!!

Potret użytkownika anonimowego

O, to widzę, że nie jestem z tym sama. U mnie jak na razie jest spokojnie, ale chętnie przerzyłabym coś takiego jeszcze raz =)

Potret użytkownika anonimowego

Mam wrażenie, że mój przypadek jest dziwniejszy od waszych (choć nie czytałam wszystkich wpisów), mimo że bardzo do nich zbliżony. Miałam tak trzy razy w życiu w przeciągu pół roku. Najpierw było strasznie gorąco. Czułam się jakby temperatura mojego ciała przekroczyła granicę możliwości. Byłam zlana potem, a powietrze wydawało mi się ciężkie. Do tego czasu było cicho, ale potem zaczęłam słyszeć coś podobnego do syku, jak np. gdy gaz uchodzi z butli. Potem to ucichło i na tego miejscu pojawił się pisk. Nie taki jak przy czajniku - gorszy! Chciałam zatkać uszy, ale nie mogłam poruszyć ręką. Nawet palcem. W ogóle nie mogłam się ruszyć. Wszystkiemu towarzyszyły głosy i poczucie czyjejś obecności (dodam, że kogoś wrogo nastawionego do mnie). Głosy powtarzały: "Nie możesz się ruszyć. Mamy cię! Teraz nie uciekniesz!". Wiecie, jakie to było dla mnie przerażające?! Rozglądałam się przerażona, bo tylko tyle umiałam zrobić. Głosy narastały i stawały się coraz głośniejsze i wyraźne. Zbliżały się. Chciałam krzyczeć, ale nie mogłam nawet otworzyć ust. Byłam jak sparaliżowana. Poczułam ucisk na klatce piersiowej, jakby ktoś napierał na mnie całym ciężarem (np. usiadł), a potem ucisk na gardle. Silny. I głos "Krzycz! Krzycz, ale to nic nie da!" Wiedziałam, że ma racje. Nie potrafię powiedzieć, czy to był głos kobiety czy mężczyzny, dorosłego czy dziecka, ale odbijał się echem w mojej głowie, co wywoływało potworną migrenę. Szarpałam się, ale moje ciało ani drgnęło. "Cz-czego ode mnie chcesz?!" Tylko tyle udało mi się z siebie wydusić resztkami powietrza. "Twojej śmierci" - usłyszałam w odpowiedzi. Źrenice mi się gwałtownie rozszerzyły. CO to jest?! CZEGO chce?! Te pytania chodziły mi po głowie. Cały czas trzeźwo myślałam, nie byłam senna ani nic. Ponadto cały ten czas uderzały we mnie przyduszające fale energii kinetycznej (czy jakoś tak), która dodatkowo mnie dociskała do łóżka. WIDZIAŁAM te fale i wyglądały jak kwadraty (tak, wiem, że dziwne, ale taka prawda) w większości zielonkawe. A w rogu pokoju przy suficie widziałam jakby postać. Jasną, wręcz białą, dość małą, jakby dziecka o czarnych oczach... zasadniczo bardziej dziurach po oczach. Oglądaliście "Straszny Film 4"? Był tam duch dziecka. IDENTYCZNY!
Dodam, że mam 14 lat i nigdy nie zdarzyło się mi nic dziwnego, złego. Nie doświadczyłam okrucieństw tego świata ani nie oglądam praktycznie żadnych horrorów. Jak macie jakieś pytania/komentarze lub doświadczyliście czegoś podobnego to piszcie na aqua999@wp.pl.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Co się ze mną dzieje - dziwne sny
Zdarzyło mi się kilka razy śnić o czymś zupełnie normalnym, aż nagle we śnie pojawiały się dziwne postaci. Raz był ...
Co noc miewam takie sny: - że ktoś mnie gwałci - że jestem lezbą;/ - że uprawiam seks. Wydaje się to tylko sny, ale ...
Witam! Od długiego czasu (kilka lat) krzyczę w nocy. Nie wiem czy każdej nocy, ale dość często (relacjonują mi to ...
Witam Was serdecznie! Od pewnego czasu pracuję w ochronie, spać chodzimy na zmiany kiedy chcemy: po południu, w ...
Właśnie znowu obudziłam się, nie mogąc dalej spać z powodu koszmaru. Moje zaburzenia pojawiły się 2 lata temu (wtedy ...
Witam Od pewnego czasu śnią mi się koszmary. Śni mi się, że ktoś chce mnie zabić (ostatnio we śnie był to mój tata), ...
Budzę się w nocy i nie mogę spać. Czuję czyjąś obecność. Nagle usypiam... ale czuję, jakby to się działo naprawdę... ...
Witam. Mam pewien problem. 4 dni temu przeziębiłam się - może to grypa - 39 stopni gorączki, katar, kaszel, bóle ...
Witam. Mam 19 lat i pewien nietypowy problem. Około 8 lat temu pierwszy raz przytrafiła mi się taka sytuacja. ...
Dzień dobry. Moje problemy ze snem zaczęły się na początku wakacji tego roku (około 3 lipca) i trwają do dziś. ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica