- abcbezsennosc.pl
- Historie Użytkowników
- Bezsenne noce
Bezsenne noce
Nie pamiętam już kiedy zaczęły się moje bezsenne noce. Straciłam pracę, nie mogłam znaleźć nowej. Ciągle byłam zdenerwowana i zrezygnowana jednocześnie. Wszystko to spędzało mi sen z powiek. Kładłam się do łóżka, leżałam kilka godzin, nie mogłam przestać myśleć o każdym kolejnym dniu bez pracy. Zasypiałam nad ranem. Musiałam jednocześnie ciągle opiekować się dziećmi, tak więc nie było mowy o popołudniowych drzemkach bym choć trochę mogła odpocząć i o tym nie myśleć. Zgłosiłam się do swojego lekarza rodzinnego, poprosiłam o leki nasenne, które choć trochę pomogłyby mi zasnąć. Dostałam je bez problemu, jednak z zastrzeżeniem by stosować je w razie konieczności. Ale ta „konieczność” była u mnie każdej nocy. Nie potrafiłam zasnąć bez tabletki. Jednocześnie byłam zadowolona z tych pierwszych przespanych spokojnie godzin. Mija już chyba rok jak nie rozstaję się z tabletkami nasennymi. Chciałabym już poczuć się od nich wolna, ale nie potrafię. Boję się, że nie potrafię już normalnie spać. Nie wiem jak mogłabym wrócić do tej normalności…





Przede wszystkim praca. Mózg zaczyna szaleć w nocy..., gdy my staramy się go wyłączyć, on po prostu się nie słucha. Wynika to z tego, iż głęboko się czymś stresujemy. Objawów w ciągu dnia nie dostrzegamy, gdyż jesteśmy ciągle czymś zajęci... Praca jest tu kluczem, który otworzy drzwi do spokojnego snu... Polecam
Kiedy moje problemy z budzeniem w nocy i to niezależnie, kiedy kładłam się spać, osiągnęły apogeum, skierowano mnie do psychiatry. Brałam jeden lek na dzień jeden na noc, ale po kilku miesiącach lekarz orzekł, że już jestem wyleczona.
Straciłam do niego zaufanie, ale też nie znalazłam odpowiedniego lekarza tego sortu. Pałętam się po rodzinnych, który proponują mi na sen, kiedy w nocy się obudzę, by zasnąć ponownie. Ale gucio - i tak nie śpię. I tak prawdę mówiąc przypadek sprawił, że kiedyś lekarz dla próby zapisał mi kilka tabletek. Wystarczyło, że dwa razy w tygodniu wieczorem łyknęłam, a miałam całą noc przespaną. Ale było zbyt dobrze. Pani doktor jest przeciwniczką leczenia chemią, teraz zaleca mi zioła, które mi przez ostatnich 30 lat nie pomogły, i męczę się ohydnie. Po nocy "chodzonej" idę do pracy nieprzytomna z bólem potwornym głowy, ale co to kogo obchodzi. Lekarz zawsze ma rację.
Mamut
Dodaj nowy komentarz